Obywatelski Akcelerator Innowacji - logo

Składowiska odpadów niebezpiecznych to bomby z opóźnionym zapłonem. Jak je rozbroić?

Niebezpieczne odpady z Rogowca w powiecie bełchatowskim to jedno z największych składowisk tego typu w Polsce. Uprzykrza życie nie tylko mieszkańcom Rogowca, ale również pracownikom pobliskich firm. Co gorsza, w razie pożaru składowiska mogłaby nastąpić przerwa w dostawach prądu z największej elektrowni w Polsce, co odczułoby bardzo wielu odbiorców w skali kraju.

„Najlepszym zabezpieczeniem przed wpływem toksycznych odpadów na zdrowie człowieka na dziś jest zakupienie wysoko składkowego ubezpieczenia zdrowotnego dla siebie i swoich dzieci, które będzie niezbędne w odzyskaniu zdrowia”. Taką opinię wyraziła Renata Włazik, która od lat zabiega o przeciwdziałanie skażeniom poprzemysłowym, nie tylko po bydgoskich Zakładach Chemicznych Zachem, ale zbiera informacje dotyczące największych bomb ekologicznych w Polsce.

Czemu więc tych składowisk jest tak wiele? Czy tego nielegalnego procederu nie da się zatrzymać?

Zobaczmy, jak to wygląda w powiecie bełchatowskim w województwie łódzkim.

Sprawa toksycznych odpadów ciągnie się za mieszkańcami Rogowca i Chabielic jak przysłowiowy smród. Tylko ten jest realny. Składowisko najbardziej utrudnia życie mieszkańcom Rogowca. Najbliższe budynki mieszkalne znajdują się w odległości około 100 metrów. Ale mieszkańcy nie są jedynymi ofiarami niebezpiecznego sąsiada. Sołtys wsi Rogowiec – Wojciech Gaszewski wskazywał, że pobliska firma w przeszłości oddelegowała swoich pracowników do innej siedziby z uwagi na nieprzyjemny zapach, który latem unosi się nad okolicą oraz utrudnia normalne funkcjonowanie i pracę. Firma, aby choć trochę odgrodzić się od niebezpiecznych odpadów, usypała prowizoryczny wał.

Takiej szansy nie mają mieszkańcy Rogowca, którzy nagłaśniają sprawę wszelkimi środkami i metodami, aby pozbyć się składowiska. W lutym oraz lipcu 2023 roku odbyły się spotkania mieszkańców z radnymi Rady Miejskiej w Bełchatowie oraz parlamentarzystami Koalicji Obywatelskiej (KO), którzy zapowiadali walkę o likwidację składowiska. Sprawy były również poruszane na zebraniach sołeckich z władzami gminy Kleszczów. Na razie efektów brak, choć rodzi się nowa nadzieja po tegorocznych wyborach samorządowych.

Czytaj cały tekst na stronie Tygodnika Spraw Obywatelskich